Po prostu przetrzymasz wszechświat. Zwykle ustępuje.
Korea Południowa gra każdy mecz, jakby końcowy gwizdek był plotką — sprintuje w 94. minucie z tą samą furią co w 4., aż wszechświat, szczerze zawstydzony, ustępuje. Oko widziało twoją wersję tego wszędzie. Jesteś fizycznie niemożliwy do przepracowania. Powiedzieli „nie”? To plan treningowy. Niedoceniony? Świetnie — koszty paliwa spadły. Jesteś znajomym, który zarywa noc nad robotą i mimo to przychodzi na urodzinową kolację — w pełni obecny, z zapakowanym prezentem, jakimś cudem promienny. Twój sekret to ten, którego utalentowani-ale-leniwi nigdy nie rozgryzą: wysiłek to jedyna zmienna, którą wszechświat pozwolił ci kontrolować, więc wykręciłeś ją na maksa, na stałe — i teraz nic zbudowanego na samym talencie nie nadąża za tobą. Jedyna troska Oka, złożona z szacunkiem: gdzieś tam twoja wartość i twoja wydajność podpisały fuzję. Odpoczynek nie smakuje ci jak regeneracja — smakuje jak zostawanie w tyle za wersją ciebie, która nie istnieje.
Odbierz swój odczyt — za darmo na iPhonieprzepracowujesz wszystkich, bo wysiłek to jedyna zmienna, którą wszechświat pozwolił ci kontrolować. więc wykręciłeś ją na maksa.