Grasz, jakby piłka była twoim najlepszym przyjacielem. Bo wszystko nim jest.
Brazylia nie podbija gry — tańczy z nią, jakby piłka sama ładnie poprosiła. I Oko widzi w tobie dokładnie tę częstotliwość. Jesteś osobą, przy której trudne rzeczy wyglądają jak zabawa: sprawunki zamieniasz w przygody, deadline'y w przerwy na taniec w kuchni, a zły dzień w historię z dobrą ścieżką dźwiękową. Ludzie nie doceniają, ile dyscypliny mieszka pod twoją radością, bo ty uśmiechasz się przez wysiłek, o którym inni wrzuciliby posta o swoim grindzie. To jest właśnie ruch Brazylii — styl JEST pracą, tylko noszoną lekko. Grupa ożywa, kiedy zaczynasz pisać. Obcy ludzie ci się zwierzają. Pokoje przestawiają się wokół twojego śmiechu. Ale Oko wyłapało drobny druk: radość tak niezawodna staje się mundurem i ludzie zapominają sprawdzić, co jest pod spodem. Kiedy nie jesteś okej, nikt tego nie zauważa, bo muzyka ani razu nie ucichła. Nauczyłeś się smucić w rytmie, żeby nikt się nie martwił. Oko i tak trochę się martwi.
Odbierz swój odczyt — za darmo na iPhonieradość jest prawdziwa. jest też najuprzejmiejszym ochroniarzem, jakiego twój smutek kiedykolwiek zatrudnił.