Przechodzisz od obcego do bratniej duszy w równo 48 godzin.
Twoja red flag to przytłaczające tsunami uczuć, które wypuszczasz na ludzi, którzy dopiero co poznali twoje nazwisko. Dzień 1: słodkie wiadomości. Dzień 2: dedykowana im playlista. Dzień 3: planujecie wspólny wyjazd. Dzień 5: „nigdy wcześniej tak się nie czułem”. To nie jest udawane — i to jest najstraszniejsze. Ty NAPRAWDĘ czujesz tak intensywnie. Ale dla osoby po drugiej stronie to jak picie z hydrantu. Twoja miłość uderza tak mocno, że przeskakuje wszystkie etapy, na których powinno rozwinąć się zaufanie i prawdziwe poznanie. A gdy intensywność gaśnie (bo zawsze gaśnie, gdy wkracza rzeczywistość), druga osoba czuje, że dostała inny towar niż na metce — kogoś, kto ze 100 zszedł do 40 z dnia na dzień.
Odbierz swój odczyt — za darmo na iPhoniekochasz mocno i szybko, bo powolna miłość oznacza siedzenie z niepewnością, a niepewność czuje się jak odrzucenie w przebraniu.