Kibicujesz tej drużynie od… — sprawdza telefon — wtorku.
Poczułeś, że energia się przesuwa, i ruszyłeś z nią — jak zawsze. Oko nie ocenia, Oko notuje, bo to jest umiejętność. Wiesz, gdzie będzie fala, zanim się załamie: serial, który wszyscy zaraz będą oglądać, slang, którym wszyscy zaraz będą mówić, drużyna, którą wszyscy nagle pokochają przed ćwierćfinałami. Pojawiasz się na imprezie dokładnie wtedy, gdy impreza staje się TYM miejscem. Pod koszulką kupioną wczoraj siedzi ktoś z elitarnym radarem społecznym — czytasz pokoje, jak inni czytają menu, i ani razu nie utknąłeś, przejmując się czymś w pojedynkę. Taki zawarłeś układ. Przynależność zamiast głębi, rozpęd zamiast korzeni. Działa pięknie — dokładnie do chwili, gdy ktoś zapyta, co TY kochasz, kiedy nikt inny jeszcze tego nie kocha. Cisza po tym pytaniu to najszczersza rzecz w tobie.
Odbierz swój odczyt — za darmo na iPhonienie zmieniasz stron, bo jesteś fałszywy. zmieniasz, bo przegrywać w tłumie jest bezpieczniej niż przegrywać samemu.