Nie czujesz zazdrości. Po prostu zauważasz wszystko, cały czas, na zawsze.
Nigdy nie nazwałbyś/abyś tego zazdrością. Nazywasz to byciem spostrzegawczym. Ale czytasz wiadomość ponownie. Zauważasz, kto pierwszy polubił post. Wiesz, kto kogo obserwuje i dlaczego. Zieleń nie uderza cię jak fala – uderza jak dane, a ty zbierasz je, aż masz sprawę. Problem nie polega na tym, że zauważasz; wszyscy zauważają. Problem polega na tym, że nie możesz tego odłożyć, a osoby, które kochasz, czują, że radar buczy, nawet gdy nic nie mówisz. Nadzór to nie bliskość, nawet jeśli tak się wydaje.
Odbierz swój odczyt — za darmo na iPhonienie zazdrościsz, tylko budujesz sprawę. i nie możesz jej odłożyć, nawet jeśli już wygrałeś/łaś.