Jedna noc przepięła okablowanie.
Umiesz nazwać tę noc. Może datę, może pokój, na pewno uczucie — jeden mecz, jeden moment, jeden zbiorowy krzyk, i przeskoczył przełącznik, który nigdy nie wrócił. Oko obejrzało twoje okablowanie i znalazło ten podpis wszędzie: nawraca cię piorun, nie mżawka. Twoje najgłębsze lojalności — ludzie, miejsca, powołania — wszystkie prowadzą do pojedynczych momentów wysokiego napięcia, w których coś cię rozłupało i wlało się do środka, zanim zdążyłeś się domknąć. Nie przekonywałeś się do najlepszego przyjaciela stopniowo; była Ta Noc. Nie wybierałeś swojej drogi powoli; uderzyła. Dlatego wolne ognie cię dezorientują i dlatego po cichu nie ufasz niczemu, co nie miało momentu pioruna — jeśli nie przyszło jak objawienie, to czy w ogóle jest prawdziwe? Odpowiedź Oka, łagodnie: tak. Ale rozumie, czemu pytasz. Ochrzciła cię intensywność i od tamtej pory sprawdzasz każde niebo w poszukiwaniu tej pogody.
Odbierz swój odczyt — za darmo na iPhoniejedna noc zainstalowała to wszystko. i od tamtej pory po cichu nie ufasz żadnej miłości, która nie przyszła jak piorun.