Wolisz zniknąć niż wywołać scenę.
Jesteś spokojem w burzy innych. Widzisz wszystkie strony, łatwo wybaczasz, unikasz konfliktów jak choroby. Ludzie czują się przy tobie bezpiecznie, bo nigdy nie naciskasz, nie żądasz, nie robisz z siebie centrum uwagi. Ale to jest problem – wymazałeś siebie tyle razy, by zachować spokój, że zapomniałeś, czego naprawdę chcesz. 'Nie mam nic przeciwko' to twoje najczęstsze kłamstwo. Otępiasz się – scrollujesz, przekąszasz, wyłączasz myślenie – byle uniknąć dyskomfortu posiadania własnego zdania. Ty też się liczysz. Powiedz to głośniej.
Odbierz swój odczyt — za darmo na iPhoniezlałeś się z opiniami tylu ludzi, że naprawdę nie wiesz, które preferencje są twoje.