Czujesz rzeczy, na które inni nie mają nawet słów.
Żyjesz na głębokiej wodzie. Podczas gdy inni ślizgają się po powierzchni, ty toniesz w znaczeniu, pięknie i tęsknocie. Zawsze czułeś się inny – nie w sposób ekscentryczny, ale w sposób 'nikt nigdy naprawdę mnie nie zrozumie'. Romantyzujesz ból, bo przynajmniej wydaje się prawdziwy. Tworzysz, cierpisz, rozmyślasz o 3 nad ranem. Twoja emocjonalna głębia to supermoc i przekleństwo. Świat jest dla ciebie głośniejszy i bardziej wyrazisty. Ale nie wszystko musi być tragedią, żeby miało znaczenie.
Odbierz swój odczyt — za darmo na iPhonieuczyniłeś ze swojego bólu swoją osobowość. I jakaś część ciebie boi się, że jeśli wyzdrowiejesz, staniesz się nudny.