Wolisz być znienawidzony za to, kim jesteś, niż kochany za to, kim nie jesteś.
Zajmujesz przestrzeń. Bez przepraszania. Mówisz to, co wszyscy myślą, robisz to, czego wszyscy się boją, i wolisz walczyć niż udawać. Kontrola nie jest dla ciebie grą o władzę – to przetrwanie. Nauczyłeś się wcześnie, że bycie miękkim rani, więc zbudowałeś pancerz z intensywności. Ludzie albo cię kochają, albo się boją. Obie opcje są ci obojętne. Ale pod tą opancerzoną powierzchownością kryje się ktoś, kto boi się zdrady, bycia wrażliwym, bycia niewystarczająco silnym. Twoja prawdziwa siła? Opuścić pancerz.
Odbierz swój odczyt — za darmo na iPhonietestujesz lojalność wszystkich, odpychając ich. Ci, którzy zostają, zdają. Problem w tym, że prawie nikt nie zdaje.