Wierny od 1998 — szczegóły w regulaminie.
Twoja drużyna prowadzi dwoma golami i jesteś najgłośniejszą osobą w budynku: szalik na wierzchu, lore aktywowane, „jestem tu od dekad”. Tracą jednego — i twój telefon nagle robi się fascynujący. Tracą drugiego — i „idziesz po wodę” do kuchni, z której nie wracasz. Oko widziało ten wzorzec także poza czerwcem: wychodzisz z grupowych czatów w noc, w którą zaczyna się drama, znikasz znajomym w ich najgorszym miesiącu, dostajesz nagłych planów, ilekroć wieczór robi się ciężki. To nie tak, że cię nie obchodzi — obchodzi cię w sposób, którego nie umiesz nadzorować. Patrzenie, jak coś, co kochasz, się męczy, czuje się jak patrzenie na siebie, więc chronisz to uczucie, wychodząc zawczasu, zanim zdąży zaboleć. Wygrane smakują niesamowicie, bo wygrane to jedyne terminy, na które potwierdzasz obecność. Ta flaga to nie brak lojalności. To fakt, że nikt nigdy nie widział, żebyś został na złą drugą połowę — a ludzie po cichu to liczą.
Odbierz swój odczyt — za darmo na iPhonienie wychodzisz, bo przestało cię obchodzić. wychodzisz, bo patrzenie, jak to się męczy, czuje się jak patrzenie na siebie.