Prawie nikt nie wchodzi, a ty śpisz z tym dobrze. Wewnętrzny krąg jest malutki, a mur to cały sens.
Twój krąg zmieściłby się w budce telefonicznej i to celowo. Uznałeś, że najbezpieczniejszy sekret to ten, którego nigdy nie powiedziałeś, najbezpieczniejsza osoba to ta, która nie może do ciebie dotrzeć, a mur nie jest raną — to architektura. Większość ludzi dostaje wypolerowaną, przyjacielską, powierzchowną wersję ciebie i nigdy nie zdaje sobie sprawy, że za nią są pokoje, których nigdy nie zobaczą. To działa: prawie nigdy nie jesteś ranny. Ale ten sam mur, który trzyma niebezpieczeństwo na zewnątrz, trzyma też na zewnątrz więź, a niektóre noce skarbiec wydaje się mniej ochroną, a bardziej izolatką, którą sam sobie zbudowałeś.
Odbierz swój odczyt — za darmo na iPhonietwój krąg mieści się w budce telefonicznej, celowo. mur prawie nigdy nie pozwala ci zostać zranionym — też prawie nigdy nie pozwala ci być osiągniętym.