Jesteś w situationship z samym sobą i szczerze wygrywasz.
Najbardziej szokujący zwrot akcji: naprawdę NIE CHCESZ teraz związku, i to nie mechanizm obronny — to vibe. Żyjesz swoim życiem, trzymasz opcje otwarte, nie tracisz snu przez czyjeś nawyki SMS-owe, bo TWOJE nawyki są równie chaotyczne. Nie jesteś anty-miłością — jesteś po prostu pro-sobą. Ludzie w twoim otoczeniu są fajni, ale nie budujesz z żadnym z nich przyszłości i wiesz o tym. Niektórzy nazwaliby to niedostępnością emocjonalną. Ty nazywasz to samoświadomością. I szczerze? Najzdrowszą rzeczą w tym odczycie jest ktoś, kto naprawdę wie, czego chce. Nawet jeśli tym czymś jest on sam.
Odbierz swój odczyt — za darmo na iPhoniewybierasz siebie i to albo autentyczna miłość własna, albo bardzo wyrafinowany sposób na unikanie bezbronności. tylko ty znasz prawdę.