Widzisz miłość taką, jaka jest. Depresyjne, ale trafne.
Gratulacje, masz zero romantycznych urojeń. Widzisz miłość jako serię wyborów, kompromisów i zastrzyków oksytocyny, które społeczeństwo przepakowało jako przeznaczenie. Bratnie dusze? Strategia marketingowa. Miłość od pierwszego wejrzenia? Dopamina. 'Ten jedyny'? Statystyczne nieprawdopodobieństwo, którym nie zamierzasz się zajmować. Nie jesteś zimny — jesteś POINFORMOWANY. Przeczytałeś badania, widziałeś statystyki rozwodów i zdecydowałeś, że miłość jest w porządku, ale nie zamierzasz tracić dla niej głowy. Plus jest taki, że nigdy nie dasz się wykorzystać w situationship. Minus jest taki, że możesz być tak chroniony, że prawdziwa okazja zapuka do twoich drzwi, a ty sprawdzisz przez wizjer, zobaczysz bezbronność i udasz, że nie ma cię w domu.
Odbierz swój odczyt — za darmo na iPhoniezabiłeś swoje urojenia, żeby się chronić. pytanie brzmi, co pod nimi pogrzebałeś.