Żartujesz kiedy powinnaś płakać. I działa. Prawie.
Twoja pierwsza linia obrony to humor. Zamieniasz ból w punch line, dyskomfort w anegdotę, kryzys w materiał. To nie jest zaprzeczanie — to przetwarzanie. Tyle że czasem żart kończy się zanim skończy ból. Oko widzi kogoś, kto jest zabawny właśnie dlatego że dużo czuje.
Odbierz swój odczyt — za darmo na iPhoniezamieniasz ból w żart bo śmiech trzyma cię w zasięgu innych gdy płakanie by ich odesłało.