Po co pisać, skoro możesz wysłać 4-minutową notatkę głosową?
Pisanie jest dla ludzi z małymi uczuciami. TWOJE uczucia potrzebują GŁOŚNOŚCI. Tonu. Akcentu. Czasem dramatycznej pauzy. Dlatego Bóg wynalazł notatkę głosową — żebyś mógł monologować do partnera, chodząc po mieszkaniu jak prelegent TED Talk z problemami z porzuceniem. Twoje notatki głosowe zaczynają się od 'okej więc generalnie' i kończą 7 minut później słowami '...no tak to czuję.' Ludzie albo to kochają, albo żyją w strachu przed czerwonym przyciskiem odtwarzania. Przetwarzasz w czasie rzeczywistym, na głos, bez filtra. Piękno tkwi w autentyczności. Chaos w tym, że czasem orientujesz się W TRAKCIE notatki, że się myliłeś, i musisz wysłać kolejną, poprawiającą pierwszą. Twój partner potrzebuje dobrych słuchawek i cierpliwości.
Odbierz swój odczyt — za darmo na iPhoniemówisz, bo cisza cię przeraża. jeśli przestaniesz opowiadać swoje uczucia, mogą zniknąć i co wtedy?