Twoja cisza mówi głośniej niż słowa. I jest przerażająca.
Po co używać słów, skoro można użyć ATMOSFERY? Kiedy jesteś zdenerwowany, cały pokój o tym wie. Temperatura spada. Twoje SMS-y stają się krótsze. Twoje 'w porządku' staje się chłodniejsze. Nie krzyczysz, nie kłócisz się — WYCOFUJESZ SIĘ. I jakoś to jest gorsze. Twoja cisza to broń, której nie chciałeś naostrzyć, ale oto jesteśmy. Wmawiasz sobie, że potrzebujesz czasu na przetworzenie, i to po części prawda. Ale jeśli mamy być szczerzy, część ciebie chce, żeby gonili. Żeby zauważyli. Żeby udowodnili, że im zależy na tyle, by przebić się przez ciszę. Problem w tym, że niektórzy zinterpretują twoją ciszę jako obojętność, a nie zranienie. A ty będziesz siedział i TONĄŁ w uczuciach, podczas gdy oni będą myśleć, że wszystko w porządku. Najodważniejszą rzeczą, jaką możesz zrobić, jest mówienie, gdy wszystko w tobie chce zniknąć.
Odbierz swój odczyt — za darmo na iPhonietwoja cisza nie jest spokojem. to krzyk, który połknąłeś, bo nikt nie nauczył cię, że bycie wysłuchanym jest bezpieczne.