Twoi ludzie to twoi ludzie. Dobrze, źle, w ogniu — już jesteś w samochodzie.
Lojalność to nie wartość, którą trzymasz — to odruch, którego nie możesz wyłączyć. W chwili, gdy ktoś jest w twoim kręgu, matematyka się kończy: będziesz go kryć, bronić go przed ludźmi, którzy mają rację, i staniesz po jego stronie, zanim jeszcze poznasz fakty. To zarówno dar, jak i pułapka. Bo „dobrze czy źle” obejmuje też źle, a czasami najbardziej lojalną rzeczą nie jest wsiadanie do samochodu — tylko powiedzenie tej osobie, że jedzie na przepaść. Myślisz, że bycie przy kimś to to samo co pomoc. Ale stawanie przy kimś, kto sam sobie szkodzi, to nie lojalność — to tylko bycie tam na wypadek katastrofy.
Odbierz swój odczyt — za darmo na iPhonienie decydujesz się być lojalny — to już się stało, zanim jeszcze poznałeś fakty. pytanie nie brzmi, czy zostaniesz. tylko czy zostanie to w ogóle pomaga.