Nie zaczynasz dramy. Ona cię po prostu znajduje, jak bezdomny kot, który wie, że go nakarmisz.
Przysięgasz, że trzymasz się na uboczu, a jednak zawsze jest jakaś Sytuacja. Twój ex pisze o północy, problemy współlokatora stają się twoje, a grupowy czat dzwoni o 2 w nocy — o tobie. Nie podkładasz ognia; po prostu stoisz bardzo blisko zapałek, za każdym razem. Dramat to nie hobby, to grawitacja, a ty jesteś planetą.
Odbierz swój odczyt — za darmo na iPhonieprzysięgasz, że trzymasz się z dala, a jednak grupowy czat zawsze jakoś dotyczy ciebie. dramat to nie twoje hobby — to twoja grawitacja.